18 lipca w Gibach koło Sejn
obchodzono 65. rocznicę obławy augustowskiej. Uroczystości upamiętniające
ofiary największej sowieckiej zbrodni dokonanej na Polakach po zakończeniu
drugiej wojny światowej rozpoczęły się procesją z miejscowego kościoła pw. św.
Anny na tzw. Golgotę Gibiańską. Symboliczna mogiła zaginionych ofiar w postaci
krzyża i głazowiska, w którym każdy kamień symbolizuje jedną ofiarę obławy,
powstała w 1987 roku według projektu prof. Andrzeja Strumiłły. Natomiast
została poświęcona i odsłonięta trzy lata później. U stóp krzyża-pomnika była
sprawowana Eucharystia, której przewodniczył bp Jerzy Mazur.
Homilię wygłosił bp Romuald
Kamiński. Nawiązał do obławy augustowskiej oraz jej kontekstu. Sześciuset spośród
siedmiu tysięcy zatrzymanych w obławie zaginęło bez wieści. Wśród nich byli
15-16-letni chłopcy. Sowietom nie chodziło więc tylko o rozbicie struktur Armii
Krajowej (w końcowym okresie okupacji w powiatach: augustowskim, suwalskim i
sokólskim było zaprzysiężonych pięć tysięcy AK-owców), ale o zastraszenie
polskiego społeczeństwa. Biskup stwierdził, iż teraz już nie ma wątpliwości, że
ci zaginieni zostali zamordowani. Mechanizm zbrodni był podobny do katyńskiej.
Zaapelował o zachowanie pamięci o ofiarach komunistycznego reżimu.
Po Mszy św. słowo do zebranych
skierowali m.in. Franciszek Gryciuk – tymczasowy prezes IPN, Jarosław Zieliński
– poseł PiS, Małgorzata Sinica – naczelnik ZHP, bp Tadeusz Zawistowski –
biskup-senior z Łomży. Poseł Jarosław Zieliński zaapelował do obecnej na
uroczystościach Barbary Kudryckiej, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, o
to, aby temat obławy augustowskiej znalazł się wreszcie w podręcznikach
historii. Biskup Zawistowski dał świadectwo tego, że jako piętnastolatek w
rodzinnym Sztabinie był świadkiem aresztowań podczas obławy augustowskiej. Po
oficjalnych wystąpieniach nastąpiła ceremonia składania wieńców i kwiatów oraz
apel poległych.
Wczoraj w Augustowie w hotelu
„Warszawa” było spotkanie z autorami dwóch książek o obławie augustowskiej (o
dotychczasowych badaniach) wydanych przez Instytut Pamięci Narodowej, a w
Gibach na polu namiotowym zorganizowano ogólnopolski zlot harcerski. Natomiast
wieczorem w Gibach przy symbolicznej mogile ofiar obławy młodzież harcerska i
oazowa spotkała się na czuwaniu. Program poetycko-muzyczny o wydźwięku
patriotycznym przygotowała młodzież ze szkół średnich w Sejnach. Obecni byli
m.in. bp Jerzy Mazur oraz prof. Cezary Kuklo, dyrektor Białostockiego Oddziału
IPN. Pasterz diecezji ełckiej podzielił się refleksją, że naszym zadaniem i
powinnością jest strzec pamięci o tych, którzy walczyli i ginęli za Ojczyznę. Był
też pokaz multimedialny przybliżający tragedię sprzed sześćdziesięciu pięciu
lat. Zastęp harcerzy opasał wzgórze 600 zniczami upamiętniającymi sześćset
ofiar obławy augustowskiej. Wieczornica zakończyła się utworzeniem kręgu
przyjaźni i pasterskim błogosławieństwem.
Warto nadmienić, że w czerwcu br.
Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 roku, zrzeszający rodziny ofiar
osób aresztowanych przez jednostki Armii Czerwonej i wojska wewnętrzne NKWD w
lipcu 1945 roku na obszarze ziemi augustowskiej, suwalskiej i sokólskiej, w
specjalnym liście zwrócił się do prezydenta Federacji Rosyjskiej, Dmitrija
Miedwiediewa, z prośbą o ujawnienie dokumentów dotyczących operacji wojskowej w
lasach augustowskich w powiecie suwalskim w lipcu 1945 roku. Do tej pory
wielokrotne starania o uzyskanie informacji na ten temat nie przyniosły żadnych
rezultatów. Na przykład rok wcześniej Instytut Pamięci Narodowej wystąpił
do trzech głównych archiwów Federacji Rosyjskiej z wnioskami o możliwość
przeprowadzenia kwerendy w sprawie obławy augustowskiej. Jednakże ostatnie
wypowiedzi prezydenta Rosji na temat odpowiedzialności Stalina i jego współpracowników
za mord katyński dają jakąś nadzieję, że można od Miedwiediewa oczekiwać pomocy
w odnalezieniu archiwaliów dokumentujących losy zaginionych.
Ks. Jerzy Sikora